Pierwsze doświadczenia

 

Od każdego „gościa” Japonii oczekuje się (eksponując to w sposób mniej lub bardziej uprzejmy) powrotu do swojego kraju. Autor został przyjęty to Uniwersytetu w Hiroshimie na pozycję profesora finansów międzynarodowych.

 

Uniwersytety japońskie, podobnie jak prywatne firmy, nie miały prawa zatrudniać cudzoziemców na stałe, aż do 1993r. . Kraj potrzebował ekspertów, dlatego został bez wyjścia. Musiał (choć w bardzo ograniczonym stopniu) zatrudniać cudzoziemców. Obawiano się, że zatrudnienie obcokrajowca w firmie zburzy ustawiony tu przed wiekami porządek, a sam cudzoziemiec może powodować konflikty wewnętrzne.

 

Ostatnio wprowadzona liberalizacja odnosi się jedynie do sektora prywatnego. Nadal formalnie nie można przyjmować cudzoziemców do pracy w instytucjach publicznych, miejscowych i samorządowych. Niektóre prefektury wprowadzają delikatne zmiany w tym zakresie, ale dotyczy to jedynie najniższych stanowisk urzędniczych i obsługi technicznej. Nie wolno awansować cudzoziemca powyżej pozycji kierownika sekcji. Kategoryczny zakaz zatrudniani nie- Japończyków odnosi się do miejsc pracy w których cudzoziemiec „mógłby wpływać na zarząd nad sprawami publicznymi” np. straż pożarna, policja, służba podatkowa i budżetowa.

 

Zatrudnianie nowego pracownika zazwyczaj odbywa się na zasadzie kone, czyli posiadanie właściwych koneksji. Ktoś musi kogoś rekomendować, a samo zatrudnienie jest już zazwyczaj formalnością. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej( nawet przy formalnej zachęcie) nie można wspominać o warunkach finansowych i bytowych. Przyziemne sprawy takie jak pieniądze, nigdy nie są przedmiotem oficjalnych dyskusji. Jest to bardzo źle widziane i stanowi niemal element tabu. Tego typu sprawy dyskutuje się przed oficjalnym spotkaniem, podczas rozmowy z przedstawicielem działu personalnego jinji – ka.



oferty pracy wielkopolska - apartamenty zakopane - Apteka - Kasyno - Gry Platformowe - szkolenia bhp - Serwetki do Decoupage - dentysta dla dzieci kraków - liga angielska